Greenwashing na celowniku: Czy polscy przedsiębiorcy mają się czego obawiać?

Opublikowano 18th kwiecień 2024

Ostatnie tygodnie przyniosły informacje o zmianach w komunikacji brytyjskich firm z branży mody oraz platformy oferującej rezerwację noclegów wynikających z działań odpowiednio regulatora brytyjskiego, jak i holenderskiego. Szeroko komentowany jest także wyrok wydany przez sąd w Amsterdamie, w którym potwierdziły się zarzuty dot. greenwashingu stawiane liniom lotniczym KLM.  (więcej w tym artykule).
W związku z tymi doniesieniami polscy przedsiębiorcy mogą zadawać sobie pytanie, czy oni także powinni obawiać się ryzyk związanych z greenwashingiem
Greenwashing - ESG briefing

Greenwashing na celowniku

W wyniku działań regulatora holenderskiego (Autoriteit Consument & Markt) jedna z platform oferujących rezerwację noclegów została zmuszona do wycofania się z programu zrównoważonych podróży polegającego na ocenianiu miejsc noclegowych pod kątem ich wysiłków w obszarze zrównoważonego rozwoju (i oznaczaniu ich odpowiednią liczbą symboli zielonego listka).

Zarzuty regulatora holenderskiego dotyczyły niejasnych zasad przyznawania ocen w obszarze zrównoważności, tworzenia błędnego wrażenia o zrównoważonym charakterze podróży i tym, że miejsca noclegowe nieobjęte programem nie podejmują żadnych działań w obszarze bycia bardziej zrównoważonym. Regulator zarzucił także, że jako jedno z działań mających świadczyć o zrównoważonym charakterze miejsca noclegowego przyjęto wymóg wynikający z przepisów prawa (eliminowanie produktów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych).

Podobnie w wyniku postępowań wszczętych przez brytyjskiego regulatora (Competition and Markets Authority) trzy podmioty z branży modowej zobowiązały się do zmiany sposobu komunikowania w obszarze zrównoważonego rozwoju, w tym do używania wyłącznie twierdzeń jasnych i zrozumiałych dla odbiorcy, widocznych i dostatecznie szczegółowych.

Powyższe doniesienia zbiegły się w czasie z informacją o wydaniu przez sąd holenderski wyroku w sprawie przeciwko KLM. Sprawa ta została zainicjowana przez organizację pozarządową. W wydanym wyroku sąd potwierdził, że analizowane twierdzenia KLM stanowiły naruszenie holenderskich przepisów o zwalczaniu nieuczciwych praktyk rynkowych.

Czytając doniesienia o przywołanych powyżej postępowaniach, można zastanawiać się, jakie jest realne ryzyko stosowania twierdzeń o prośrodowiskowych czy zrównoważonych właściwościach produktów, usług czy ogólnie działalności danego przedsiębiorcy na polskim rynku.

Ryzyka związane z greenwashingiem z polskiej perspektywy

Odpowiadając na pytanie o ryzyka związane z greenwashingiem na gruncie polskich regulacji, trzeba podkreślić, że polskie prawo przewiduje narzędzia do walki z przypadkami nierzetelnego marketingu ekologicznego.

Twierdzenia o prośrodowiskowym czy zrównoważonym charakterze naszych produktów, usług czy naszej działalności, które wprowadzają konsumentów w błąd, mogą zostać uznane za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Może to prowadzić do wszczęcia postępowania przeciwko przedsiębiorcy przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) i nałożenia kary pieniężnej w wysokości do 10 % obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary. Członkowie zarządu mogą podlegać indywidualnym karom pieniężnym do 2 milionów złotych nakładanym przez UOKiK za umyślne stosowanie twierdzeń stanowiących greenwashing.

Warto pamiętać, że polski UOKiK zaczął już przyglądać się „zielonym” twierdzeniom przedsiębiorców. W ubiegłym roku wezwał 8 firm z branży kosmetycznej i modowej oraz platformę zakupową do złożenia wyjaśnień dotyczących stosowanych przez nich „zielonych” twierdzeń. Wyjaśnienia te miały stanowić materiał dowodowy do oceny, czy te twierdzenia uzasadniają wszczęcie przeciwko tym firmom postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

Stosowanie praktyk stanowiących greenwashing może także prowadzić do wszczęcia przeciwko przedsiębiorcy postępowania sądowego na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Pozew może złożyć konkurent przedsiębiorcy lub organizacja zrzeszająca przedsiębiorców, a w wyniku postępowania przedsiębiorca może zostać zobligowany do, między innymi, zaniechania naruszeń prawa, zapłaty odszkodowania, złożenia oświadczenia o odpowiedniej treści i formie, zapłaty określonej sumy na cel społeczny. W innych krajach UE regulatorzy (np. w UK czy Holandii) lub organy branżowe (np. Szwajcaria) wydały wytyczne pomagające w ocenie praktyk mogących stanowić greenwashing. W Polsce tego typu wytyczne może stanowić Kodeks Etyki Reklamy wydany przez branżową organizację – Radę Etyki Reklamy.

Organizacje konsumenckie mogą też dochodzić od przedsiębiorców mających dopuszczać się greenwashingu roszczeń o zaniechanie naruszeń, złożenie oświadczenia o odpowiedniej treści i formie oraz zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny – na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.

Biznesowe skutki posądzeń o greenwashing

Niezależnie od powyższego, posądzenia o greenwashing mogą prowadzić do poważnych strat wizerunkowych, bojkotu konsumenckiego i utraty biznesu. Firmy prowadzące biznes w oparciu o własną strategię zrównoważonego rozwoju i określone w niej cele nie będą zainteresowane  podjęciem czy kontynuowaniem współpracy z podmiotem, który zostanie chociażby posądzony o wprowadzanie w błąd co do środowiskowego wpływu swoich produktów, usług czy swojej działalności.

Warto pamiętać, że nowe zasady raportowania wynikające z implementacji dyrektywy CSRD wymuszą na przedsiębiorcach upublicznienie szczegółowych informacji o swoim wpływie na kwestie związane ze zrównoważonym rozwojem (w tym na środowisko). Na podstawie tych informacji organy, ale i organizacje ekologiczne, konsumenci i konkurenci będą mogli przeanalizować, na ile twierdzenia środowiskowe przedsiębiorców odpowiadają ich faktycznym działaniom.

Wpływ eko-aktywistów

Warto odnotować także rosnącą globalnie aktywność organizacji ekologicznych. Można spodziewać się, że organizacje te – zasilone informacjami o faktycznym wpływie przedsiębiorcy na kwestie związane ze zrównoważonym rozwojem (w tym na środowisko) zawartymi w raportach przygotowywanych przez przedsiębiorców zgodnie z dyrektywą CSRD (Corporate Sustainability Reporting Directive) – będą coraz dokładniej weryfikować „zielone” twierdzenia przedsiębiorców i coraz częściej sięgać po dostępne prawnie instrumenty. Mogą one pozywać polskich przedsiębiorców stosujących nierzetelne twierdzenia środowiskowe na gruncie przepisów o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym domagając się zaprzestania stosowania tych błędnych twierdzeń lub składać zawiadomienia do UOKiK w celu wszczęcia postępowań administracyjnych.

Dla organizacji ekologicznych dużym ułatwieniem w toku procesów będzie niewątpliwie to, że ciężar dowodu, iż dana praktyka rynkowa nie stanowi nieuczciwej praktyki wprowadzającej w błąd, spoczywa na przedsiębiorcy, któremu zarzuca się stosowanie nieuczciwej praktyki rynkowej. Wynika z tego, że to przedsiębiorca będzie musiał mieć przygotowane dowody na prawdziwość swoich oświadczeń.

Komentarz Osborne Clarke:

Obowiązujące w Polsce regulacje dają organom (np. UOKiK) narzędzia do zwalczania twierdzeń stanowiących greenwashing. UOKiK już przygląda się problemowi greenwashingu (co widać po ubiegłorocznych doniesieniach o postępowaniach wyjaśniających). Patrząc na doświadczenia z implementacją dyrektywy Omnibus, można spodziewać się, że po implementacji do polskiego prawa dyrektyw unijnych dotyczących greenwashingu (a więc przyjętej niedawno dyrektywy dot. wzmocnienia pozycji konsumentów, jak i procedowanej obecnie tzw. Green Claims Directive – (szerzej w naszym insight) UOKiK zacznie aktywniej zwalczać przypadki greenwashingu.

Dlatego warto już teraz wdrożyć w organizacji odpowiedni compliance antygreenwashingowy. W ramach tych procedur wszelkie twierdzenia odnoszące się do kwestii wpływu organizacji lub oferowanych przez nią produktów lub usług powinny być weryfikowane pod kątem tego, czy nie wprowadzą w błąd odbiorców. Ocena powinna uwzględniać całość komunikacji, łącznie z używanymi symbolami i kolorystyką.

Przed upublicznieniem twierdzenia należy sprawdzić, czy dysponujemy odpowiednim materiałem dowodowym na uzasadnienie tych twierdzeń. Po upublicznieniu, warto dokonywać regularnego przeglądu twierdzeń – czy nadal pozostają aktualne albo czy przywoływane przez nas korzyści nie stały się wymogami prawnymi.

Warto zadbać także o szkolenia kadry zarządzającej (której oświadczenia także mogą znaleźć się na celowniku), jak i osób odpowiedzialnych w organizacji za marketing i komunikację. Przyjmując strategię w obszarze ESG i wyznaczając cele w obszarze zrównoważonego rozwoju, przedsiębiorca powinien jednocześnie przygotować i wdrożyć konkretny plan ich osiągnięcia. Inaczej narazi się on na zarzuty, że jego cele i strategia są jedynie pustymi deklaracjami. 

Interested in hearing more from Osborne Clarke?

* This article is current as of the date of its publication and does not necessarily reflect the present state of the law or relevant regulation.

Interested in hearing more from Osborne Clarke?